_meikyuu_ (_meikyuu_) wrote,
_meikyuu_
_meikyuu_

Pierwszy dzień☆

Dziś po raz pierwszy od ponad czterech miesięcy poszłam do pracy.

Z jednej strony bardzo, ale to bardzo nie chce mi się wstawać o 4.30 rano, brakuje mi śniadań przygotowywanych przez tatusia czy porannych ćwiczeń, z drugiej - w końcu robię coś innego niż siedzenie cały dzień przed komputerem. Pieniądze są dodatkowym, jakże jednak ważnym bonusem:P

Na szczęście pierwszy dzień okazał się zadziwiająco szczęśliwy, jako że z długiego, długiego dnia pracy (od 5.30 rano do 4.30 po południu) zrobił się dzień wyjątkowo krótki, a wszystko dzięki toalecie, w której przychylne mi duchy (innego wytłumaczenia nie widzę) zablokowały odpływ w umywalce równocześnie blokując kran, powodując istną powódź w przedniej części samolotu. Nie brzmi groźnie, ale jak wiadomo woda i elektryka dogadują się jak przysłowiowy pies z kotem, przez co kontrolki w kabinie pilotów przestały działać. Trzeba było wezwać mechaników, którzy na sprawdzenie całości systemu potrzebowali ponad pół godziny, przez co wylot opóźnił się o niemal godzinę. Biedna załoga robiąca Palermo dostała więc po powrocie do Pizy miły prezent w postaci naszego Dublina, a ja tym oto sposobem zamiast o piątej, dotarłam do domu o jedenastej! I dobrze, bo parę minut po tym, jak ściągnęłam mundurek zaczęło padać i pada do teraz.

Dziś w planach mam więc przedłużoną sesję z "Criminal Minds", wczesny obiad i ćwiczenia, a o ósmej grzecznie ułożę się spać, bo jutro znowu pobudka o 4.30.
Tags: criminal minds, lucky, real life in italy
Subscribe

  • Sweet scary memories

    Za przykładem Katji (a raczej pod wpływem tysiąca jej postów na tumblru) zaczęłam ostatnio raz jeszcze oglądać "Z Archiwum X", tym razem z mocnym…

  • Trzy dni wolnego, co tu robić z nadmiarem czasu?

    Pytanie ważne, acz retoryczne w moim przypadku. Jego retoryczność wynika przede wszystkim z oczywistości odpowiedzi, jakiej mogę udzielić - dla…

  • Dawno nie widziany przyjaciel

    Już pomstowałam na internet, który zapowiadał deszcze w Pizie (zjawisko w lecie nie spotykane w tym mieście), już wylewałam mentalny kubeł pomyj na…

  • Post a new comment

    Error

    default userpic

    Your reply will be screened

    When you submit the form an invisible reCAPTCHA check will be performed.
    You must follow the Privacy Policy and Google Terms of use.
  • 0 comments