?

Log in

No account? Create an account

Previous Entry | Next Entry

*wzdech*

Jak się spodziewałam, updatowanie dżurnala nie jest zbyt łatwą sprawą, zwłaszcza jak się siedzi w domu i nic nie robi. A nawet jak już się coś robi tudzież wyjedzie się na przykład do Lublina, to i tak się nie chce...


Za niecałe dwa tygodnie lecę do Włoch. Z jednej strony aż mnie skręca, gdy sobie pomyślę, że znów czeka mnie gorące włoskie lato, beznadziejne jedzenie i wstawanie o czwartej rano. Z drugiej jednak strony przyjemnie będzie wreszcie coś robić, zarabiać pieniądze i chudnąć, bo przecież po co wydawać na jedzenie, jak można nie :P

Mam cudowny, nowy aparat fotograficzny, więc jak tylko podszkolę się w jego używaniu, planuję wykorzystywać weekendy na krótkie wyjazdy w celach uwieczniania przyrody i widoków włoskich i nie tylko (mam nadzieję, że moje postanowienie podróżowania - jedna podróż w miesiącu - w końcu się urzeczywistni).

Anywho, za przygotowania do wyjazdu czas się wziąć!

Tags: