?

Log in

No account? Create an account

Previous Entry | Next Entry

Och nie!

Jeszcze tylko 4 dni mojej względnej młodości! Jeszcze tylko parę dni i będę miała za sobą prawdopodobną jedną trzecią mojego życia. To, że się starzeję, czuję już od dobrych kilku(nastu) lat, bo jak inaczej rozumieć namiętne wypłakiwanie sobie oczu przy ukochanych piosenkach, pięknych widokach za oknem czy tak naprawdę każdej innej rzeczy, która akurat się napatoczy? :P

Z innych wiadomości - biorę się za siebie, bo tłuszczyk z brzucha sam z siebie nie zniknie. Dziś minął trzeci dzień 30-dniowego reżimu z Jillian czy jak też się tam pani nazywa. Daję radę, choć przy drugim cardio moje serce chce wyskoczyć przez usta i nie udaje mu się to tylko dlatego, że jest zbyt zmęczone, by pokonać tę drogę. Oprócz tego w ramach prewencji zakrzepowej posłuchałam się artykułu z gazety o wdzięcznym tytule "Zdrowie" oraz Mami, i wykorzystując to, że marnuję całe dnie na oglądaniu "Mentalisty", połączyłam przyjemne z pożytecznym, jeżdżąc równocześnie 40 minut na rowerze. W tym przypadku najbardziej poszkodowany czuje się mój tyłek, nie przyzwyczajony do niewygodnego siodełka.

Niom, czuję się spełniona dżurnalowo, o tym, jak było u Pućka spróbuję napisać jutro.

Tags: