You are viewing [info]anka_'s journal

jag döden ♥ [entries|archive|friends|userinfo]
anka_

[ userinfo | livejournal userinfo ]
[ archive | journal archive ]

Links
[links| last.fm ]

bosh and oh my gosh [Nov. 4th, 2008|11:57 pm]
[sits there |Poznań, Wilda]
[feels like |dorkydorky]
[sounds like |Laura Veirs - Drink Deep]

Anybody cares? Anybody, please?
Mój apdejting kajnda sucks, więc najprawdopodobniej wszystkie moje kochane znajome z LJ macie mnie w swoich zgrabnych tyłeczkach. Na wypadek święta lasu spłodzę jednak parę słów.

(Tak, obiecuję, poczytam co u Was, by nie zadawać głupich pytań. Pokrótce tylko widzę, że zajawy nie umierają u Was, co jest megapodniecające dla mnie - osoby o najbardziej słomianym zapale wszechświata).

Okej, dalej studiuję geoinformację na super UAMie Poznań, tak, to już 3 rok tej męczarni na niewymagających myślenia studiach. To będzie drugi rok starań o miejsce na wydziale medycznym, kier. lekarskim lub ew. czymkolwiek na Jagiellonce (tym razem tak wypada, haha) lub też jakimkolwiek UM w Polszy. Przebywam co 2 tygodnie w Krakowie cały weekendzik z racji spotkań z mym obecnym, dajmy na to "małżonkiem", więc jak kogoś to interesuje, niechże to wykorzysta!
Jestem podjarana screamo, przyszłym zespołem w Krakowie, rowerem, weganizmem i straight edge (znowu haha). Chcę końcowo wyemigrować do USA, pokryć się tatuażem i najmilej posiadać distro wydające mnóstwo undergroundowej muzyczki. Będę mieszkać w Polsce i chuj wie co robić. Chcę się rozwijać, nieść pomoc znienawidzonym ludziom i wyszczać się na budynek WNGIG w Poznaniu. Będę płacić jutro za warunek 200 zł.

O, ironio losu!

Idę spać, biologia Villego juz mnie obłapia a piec nie nagrzał wynglem w pokoju i ciągle jest tu 16 stopni (jak dobrze pójdzie).

Ave,
pamiętaj ktoś o mnie, chlip *sniff*
Link3 tears|Cry !

ad2 [Dec. 18th, 2007|03:50 pm]
Musiałam przeczytać wszystko, co pisałam tu od wielu lat, a dokładniej ponad 3,5 roku.
Totalne załamanie, to zbyt małe słowa by wyrazić mętlik w mojej głowie. Szczerze mówiąc zawsze ufałam jakiemuś przekonaniu, ze jestem ciągle tą samą osobą, z tą samą dawką cynicznosci i podłosci w sobie. Byc moze, jednakze moje slowa (ex-słowa, prosze, one naprawde powinny juz odejsc w niebyt) utwierdzaja mnie w innym przekonaniu.
Byłam dnem, jestem dnem i nim będę. Musze sie jeszcze wielu rzeczy nauczyc, a przede wszystkim tego, zeby nie dzielic sie jakimis prozaicznymi glupotami z innymi, w szczegolnosci jakimis naciaganymi, uduchowionymi historyjkami (teraz robie to na pewno w mniejszym stopniu, dzieki Bogu).

Gaszę lampion i odchodzę w przekonaniu, ze to dzisiaj rozpoczynam to nowe, lepsze zycie. (jak widac oszukiwac potrafie sie zawsze).
Link2 tears|Cry !

lostlostlost [Dec. 18th, 2007|03:32 pm]
[sits there |dupa]
[feels like |blankblank]
[sounds like |heavenly good.]

Choćby nie wiem jak zagubiona, never give up.
Dlaczego dość czytania o tym, jak inni podniecają się swoimi zabawami do 4 nad ranem? Bo kończę dni o 3, wracając z pracy potykam się o płyty chodnika, frunę do domu, ale domu nie ma. Nie ma domu, do ktorego mozna wracac kazdego dnia, od swieta i o poranku.
Jestem obywatelem świata. Tak, tego dużego, gdzie nie ma relatives, gdzie nie ma miejsce na przywiazanie do miejsc i czasów.
Będę się kształcić, będę mieć pieniądze, będę się śmiać, choćby nie wiem jak sztucznie, póki się nie rozsypię, będę udawać, że wszystko jest bardziej niż dobrze.
Że mimo iż nie wierzę, to i tak będę walczyć o lepsze jutro.

We call it mattresses underwater but the gutters are seeping.

Nie ubolewaj nad sobą, nie płacz nad sobą. Są ludzie, którzy więcej niż Ty robią i jeszcze lepiej udają. Nie jest ciężkim bycie samemu na świecie, gdy rodzice otaczają Cię rodzinną, obleśną miłością. Kiedy starzejesz się pod ich skrzydłami.
Niektórych życie pozostawiło samych dla samych siebie. Muszę utrzymać każdy dzień życia na swoich barkach, z dala od wszystkiego, pozornie otoczonych ludźmi, ale i tak wszyscy zostaną sami. Wszyscy, bo każdy człowiek żyje tylko dla siebie i nie łudź się, ze to się zmieni, że ktokolwiek przyjdzie i da Ci coś od siebie bezinteresownie. Gdy kochasz, to za wygląd, za zachowanie. Nic bezinteresownie się nie rodzi.

whatever.
LinkCry !

prelude [Dec. 5th, 2007|06:31 pm]
[sits there |p-ń]
[feels like |coldżaden]
[sounds like |kent - we need to eat]

O czym właściwie chciałam mówić? O tym, że nie znajduję motywacji do działania? O tym, że wszystko sypie się w proch zanim do końca wykształci jakikolwiek kształt?
Czy warto starać się dla ludzkości, poświęcać te małe,nic nieznaczące przyjemności, jedzenie i odpoczywanie, czy starać się dla tej ludzkości, która zjada Cię bez popitki na drugie śniadanie, nie myśląc nawet o tym?
Jestem przerażona, tak przeklęcie objęła mnie Obawa, chciałam przecież, żeby to od razu Śmierć mnie objęła.
Nie chcę być źle zrozumiana. Właściwie...
To nie dlatego, że złamano mi serce czy zabrano miejsce w autobusie. Nie dlatego, że ludzie mnie nie rozumieją.
Dlatego, bo świat jest czymś, czego ja nigdy nie pojmę, jego reguły są dla mnie nieodgadnione i NIE DO ZROZUMIENIA. Nie do ZAAKCEPTOWANIA.

Zawiłości nauki i nudne książki są odrzucane, zamykane i odkładane na półkę.
Ja chcę zamknąć rozdział życia, ten na Ziemi, a moje zapiski życia, które będą się raczej mieścić w zeszycie niż w książce, niech zostaną spalone, utopione, cokolwiek.
Ja chcę skończyć już ten rozdział...
LinkCry !

notitle [Dec. 4th, 2007|10:50 am]
[feels like |coldcold]

And I´d make you a believer
But you´re not a receiver
LinkCry !

o jeju jeju [Nov. 30th, 2007|06:13 pm]
[sits there |p-n]
[sounds like |ultra dolphins]

Aaaargh, czy kogokolwiek interesuje cokolwiek, co się ze mną dzieje? No matter what, i tak napiszę, że:
*chcę być lekarzem, więc szykuję się do matury,
*jestem blondynką, omg,
*nie mam na nic czasu przez studia i rzeczoną maturę, a wzięłam sobie jeszcze pracę na głowę,
*jestem chora i nic nie robię, żeby zwalczyć niszczącą moje zdrowie od 13 lat chorobę,
*narzekam na to, czemu sama jestem winna
*nienawidzę czekającej na mnie dzisiaj hydrologii, geomorfologii, biologii, chemii, prasowania, gotowania, pozmywania i posprzątania tego durnego kuchniopokoju
*nie spędzę tegorocznej wigilii ze swoimi rodzicami
*w naszym pokoju jest 18 stopni i jest mi zimno, a w toalecie jest na domiar zlego 12,5 stopnia (...)
*tak teraz wyglądam:



anyone killed? anyone?

Tęsknię czasami za tą stroną. Tak jak i za niektorymi ludzmi. Gdy przejezdzam przez ich miasto, mam ochote napisac im smsa, czy przez inne medium, ze i miss them, ze myslalam o nich. Zawsze jednak nie mam wtedy zasięgu/pieniędzy/energii w baterii/dostepu do internetu, wszystko sie rozmywa a pozniej nie ma chyba do czego wracac. Chyba.
Dlatego tez, bez wzgledu na wszystko i na to, jak i ta strone zaniedbalam, mysle o Was, Asiu, Anio, Magdo, Kamilo, Olu, Aniu itd. (wlasnie...dawno tu nie bylam :> widac).

Wesołych Swiąt. No matter what!
Link3 tears|Cry !

ach ach ach [Feb. 6th, 2007|10:34 am]
[sits there |chujowa. a gdzie ja kurwa moge byc?]
[feels like |żaden]
[sounds like |piękna!]

Zaczęłam pisać książki. W głowie! Są ładne, opisują dziewczynki mieszkające w swoich ładnych, miłych domach.

Tak naprawdę zazdroszczę kreatywności innym i na siłę może, może nie, szukam inspiracji. Ale mnie nie inspirują śmietniki, skórki od pomarańczy i odrapane ściany. A przecież to jest inspirujące. Inspirujące do pisania o pięknie życia i długich kobiecych nogach w kabaretkach, wystających spod płaszczy. I czerwonych ustach, koniecznie!
Mnie inspiruje jedynie nienawiść. Nienawidzę ubogich, za to, że żebrzą, żądają zapomóg lub unoszą się dumą i oszczędzają. Nienawidzę tych bogatszych, za ich kurewskie kolorowe domki, trzymanie zwierząt w domu i wesołe rodziny. Nienawidzę ludzi za kłamstwa, za szczerość, za bycie naprawdę fajnym i na siłę fajnym. Za to, że szukają miłości i są nieszczęśliwi, lub za to, że co gorsza ją znaleźli i ćwierkają.


JAK JA NIENAWIDZĘ LUDZI!!!
Siebie. Jak ja się kurwa nienawidzę. Za to co piszę teraz, za to co napiszę jutro, za to, że nie jestem stanowcza a za to leniwa. Jak ja kurwa wszystkiego nienawidzę co robię, tego, że chcę tworzyć i tego, że tego nie robię.

I chuj, nikt nigdy i tak nie zrozumie, co czuję, gdy widzę na ulicy twarz dziewczyny, która jest nieco szara, ale ma w sobie błysk tego, co było we mnie gdy miałam 7 lat i nie, nie byłam zdziecinniałym gównem, tylko wszystko było czyste a niebo naprawdę potrafiło utrzymać na sobie świecące do granic wytrzymałości słońce...
Link6 tears|Cry !

(no subject) [Oct. 7th, 2006|12:51 pm]
[sits there |Poznań]
[sounds like |converge - concubine]

Ile tu się zmieniło...
Ile się u mnie zmieniło...

A wiecie co jest najlepsze? Że i tak wszystko się rozjebie, wszystkim! Co by się nie robiło, to i tak świat spadnie ze swych posad, uleci wszystko jak dym i stanie się koniec.
Link5 tears|Cry !

Uff... [May. 30th, 2006|08:53 pm]
[sits there |Zawidów]
[feels like |bitchybitchy]
[sounds like |The Paper Chase - Don`t You Wish you Had Some More]

Polski - 14/20
Niemiecki - 19/20
Angielski - 19/20.

Koniec matur. 9 egzaminów za mną. Pierdol się jebane Liceum Ogólnokształcące w Zgorzelcu. Wielki chuj w dupę dyrekcji. Nieco mniejsze, ale kanciaste chuje w dupe reszcie nauczycieli tej szkoły. Fak ju ol.

Nie wiem kto tam zasługuje na dobre słowo poza pracownikami biblioteki i sprzątaczkami. I TAK SIĘ JEBCIE !!!

I chuj. Koniec. I bedę mówić w chuj tak jak chcę i co chcę i w ogóle chuj.

Jutro tylko My i niech wakacje się już zaczną.

Dzięki wszystkim za wsparcie duchowe, o ile je okazali. ♥ Lawju.
Link7 tears|Cry !

nosz w kurwę jego mać ! [May. 3rd, 2006|08:03 pm]
[sits there |Zawidów]
[feels like |weirdweird]
[sounds like |Idiot Pilot - The Violent Tango]

Aaaaa ! Co jak co, ale Wasza oddana Wam zawsze, cudowna, wspaniała, b e z t r o s k a   Anna speniała. Jutro matura. Powiedzałam/Napisałam, że mogę zjebać, i ta myśl fucktycznie zaczęła mi zaprzątać głowę. A tam. Polski zdam na luzie. Angielski też jakoś. A jeszcze będę miała tydzień na naukę. Damy radę. (To jest tak zwana moja metoda "znajdziesz wyjście". Nawet na niespodziewane gwałty mam takie wyjścia, w stylu "zostawie dziecko w szpitalu". Na parę innych rzeczy też. Oprócz jednej, nie uznaję tylko Jego odejścia. Każda inna sprawa jest do rozwiązania. Jeszcze niech Matka nie będzie miała tego nowotworu. Będzie dobrze...).
Tak czy siak, nieco sie obawiam, jeżeli mogę prosić, to o jakiś emotional feedback proszę bardzo. Może to jednak działa, ja w to zaczynam wierzyć, więc jak ktoś ma nieco przychylnego serca, to zapraszam do jakiejś ciepłej mysli o mojej duszce i dupce. Jestem chyba zbyt emotional w tym momencie nawet, ale chuj, przyznaję się.

Poza tym wymyka mi się czas z rąk. Ludzie poniekąd. Mam nadzieję, że ten czas zmierza tylko w dobrym kierunku, zaowocuje czymś pięknym w moim zyciu, da mi trochę szczęścia. Osz w kurwę, jeszcze uwierzę w moje szczęśliwe dni! 
Zresztą moim jedynym szczęściem jest ♥ A. Zawsze wzdrygiwałam się na myśl o stawianiu sytuacji w taki sposób, ale jak mam na to poradzić. Zaprzeczać? Mam mówić, że to nieprawda, że drżę całymi dniami i nocami o nas, tęsknię i wyczekuję? Prawda i to w chuj prawdziwa.
Dobra, kończę pierdolenie.

My current mood is :
Link10 tears|Cry !

destroyer! [Apr. 13th, 2006|08:54 am]
[sits there |tu.]
[feels like |blahblah]
[sounds like |kent - Din Skugga]

niszczę, niszczę wszystko co napotkam na swojej drodze !

deptam mrówki.
zrywam liście.
zjadam gruszki.
piję soki.
gniotę prześcieradło.

wypowiadam złe słowa. i one niszczą najbardziej.

nie, nie. nic się nie stało. ale się stanie... I STAĆ SIĘ NIE MOŻE !!! {chuj by jebł te moje niezdecydowanie}

Link12 tears|Cry !

To ja może coś napiszę. [Apr. 11th, 2006|08:27 pm]
[sits there |Zawidów. Mój pokój.]
[feels like |sleepysleepy]
[sounds like |The Juliana Theory - We`re nothing without you]

Po pierwsze - już mam gigantyczny wkurw, dzięki temu, że LJ wjebał mój wpis bez popitki, nawet nie dając mu szans na zaistnienie kurwa! Tak więc zaczynam od nowa...

***

Trochę dawno nie pisałam i to z prostego powodu, jakim jest to, że chyba...a może na pewno boję się pisać. Boję się pisać, jak jest pięknie, jak jest tralalala, bo przecież po pierwsze - tak naprawdę to jest gigantyczna tęsknota, a po drugie, to nie chciałabym rzec za dużo. Słowa wcale nie kasują się łatwo, tak jak zrobiło się to samo przed chwilą, bo zostają w pamięci. Ale pomijając ten fakt - ostatnio w moim umyśle oczywiście tylko tkwi <3 ~! Może nie tylko, biorąc pod uwagę parę okoliczności w stylu domu, etc...ale nie, właściwie i tak 24/7 wszystko sprowadza się do myśli o tym co jest teraz.
O tym jak ważny jest dla mnie Andrzej wspominać chyba nawet nie muszę. (Nawet głupio mi to imię pisać, jako że to raczej Pinda, Menda lub inne wynalazki tego pokroju^^). Anyway, wiele się zmieniło przez te ostatnie tygodnie. Oboje już poznaliśmy rodzicuf ^^ i pomimo małych ekscesów, w których szczegóły wdawać się nie będę, trwa jakoś ciągle ten radosny nastrój oczekiwania. Na wakacje. Na Poznań. Na to co przyjdzie i przyjść musi.
Pomimo, że się obawiam jak każda pyta, wyjścia samemu na świat, bez pralki w zanadrzu, trzbea będzie to zrobić, ruszyć dupę do samodzielności na pełną skalę. I wcale nie chcę zbyt szybko tu znów wracać. Albo tak mi się tylko wydaje, ale co poradzić na to, co się w danej chwili czuje? Nic ^^.

Dobra, to przejdę do zdjęcia, bo już zapomniałam nawet jak wyrażać emocje. Emotion is dead. The Juliana Theory nie miała racji. They weren`t right. Hold my pearls, bitch!


HELP, jak się robi zasranego Lj-CUTA kurwa? || Kocham to zdjęcie, ja zasłoniłam większość ryja włosami a on wyszedł jak głupek. I tak ma być ^^. Sobota, Nowa Sól.

Link17 tears|Cry !

(no subject) [Mar. 25th, 2006|07:32 pm]
[feels like |happytired.!]
[sounds like |Death Cab For Cutie - Lowell, MA]



sucker and a bitch.
25.03.2006 16:40 

Edit ***
Co tu dużo mówić. Nie wiem dlaczego, ale naprawdę nie wiem co mówić, jak i w ogóle to określić. 
Krótka piłka, poznałam zioma przez internet, okazało się, że w realu nastąpiła kontynuacja tego co było w necie, jestem zdziwiona, zatkało mnie, zaślinilo i nie wiem co powiedzieć nawet.
Nigdy nie nadwyrężajcie języka w wiadomy sposób, po prostu nie mogę nim ruszać i zrobiło mi się coś białego u jego dolnej podstawy. Jemu też. Czyli to standard. xD


Link13 tears|Cry !

(no subject) [Mar. 4th, 2006|07:50 pm]
[feels like |awakeawake]
[sounds like |SHIKARI]

1. Imię: Anka
2. Kolor włosów: czerwono-czarny
3. Kolor oczu: niebieski
4. Obecny wzrost: 165,5

5. Okulary / szkła kontaktowe: ---
6. Znak zodiaku: panna
7. Obecny wiek: 18
8. Rodzeństwo: ---
9. Wiek rodzeństwa: ---
10. Miejsce zamieszkania: Zawidów
11. Tatuaże / piercing: ---/2
12. Najlepsza przyjaciółka: Sandra
13. Chłopak / dziewczyna: Andrzej
14. Obecna 'miłość': Andrzej
15. Hobby: hc
16. Jesteś w centrum uwagi czy 'podpierasz ściany'?: pierwsze
7. Jakim rodzajem samochodu jeździsz?: ---
18. Jesteś punktualny, czy często się spóźniasz?: ...spóźnienie!
19. Masz pracę?: ---
20. Czy lubisz być pośród ludzi?: tak
21. Czy kiedykolwiek kochałeś kogoś u kogo nie miałeś żadnych szans?: tak
22. Czy płakałeś kiedy przez kogoś z płci przeciwnej?: tak
23. Czy jesteś teraz samotny?: tak
24. Czy kiedykolwiek bałeś się, że nigdy nie weźmiesz ślubu?: nie
25. Czy chcesz wziąć ślub?: nie
26. Czy chcesz mieć dzieci?: nie wiem

Ulubione:

27. Pokój: ???
28. Rodzaj muzyki: emo-core
29. Piosenka: i just got this symphony goin`
30. Wspomnienie: góry z dzieciństwa
31. Dzień tygodnia: PIATEK
32. Kolor: czarny
33. Perfumy albo woda kolońska: ---
34. Kwiat: biały
35. Miesiąc: marzec
36. Gazeta: polityka?

Czy robiłeś to w ciągu ostatnich 48 godzin:

37. Płakałeś: tak
38. Kupiłeś coś: tak
39. Źle się czułeś (fizycznie): tak
40. Śpiewałeś: tak
41. Powiedziałeś 'Kocham Cię': tak
42. Chciałeś komuś powiedzieć, że go kochasz, ale nie zrobiłeś tego: nie
43. Poznałeś kogoś nowego: tak
44. Ruszyłeś się: tak
45. Miałeś poważną rozmowę: tak
46. Tęskniłeś za kimś: tak
47. Przytuliłeś kogoś: tak
48. Pocałowałeś kogoś: tak
49. Kłóciłeś się z rodzicami: tak
50. Marzyłeś o osobie, z którą nie możesz być: nie!

W przyszłości :

51. Co będziesz robić jak dorośniesz: jebać
52. Gdzie będziesz żył: na kurwa squocie
53. Czy chcesz mieć dzieci: ---
54. Jeżeli tak, ile: 2
55. Jak byś je nazwał: Kupa i Gówno

To czy to :

56. Coca Cola/Pepsi: 2
57. Długopis/ołówek: 2
58. Wanilia/czekolada: 2
59. Przytulenie/pocałunek: oba :P
60. Światło włączone/wyłączone: 2
61. Ciemny/jasny: 1
62. Róża/lilia: 2
63. McDonalds/Burger King: NOTHING KURWA JEBANE SZMACIARSKIE SYFY!!!
64. Sandały/buty: 2
65. CD/kaseta: 1
66. Skittles/M&M's: 1
67. Bogaty & nieszczęśliwy/szczesliwy & biedny: 2...głupie pytanie

Ulubione :

68. Jedzenie: napoleonka
69. Zespół: hot cross
70. Film: requiem for a dream
71. Stacja telewizyjna: 4fun.tv
72. Napój: sok bananowy
73. Temat do rozmowy: kocham Cię
73. Nauczyciel: spytacie jeszcze o ulubione szambo kurwa?
74. Rodzaj sklepu: hardkorowy
75. Stacja radiowa: Contraband
76. Książka: Popmusik aus Vittula
77. Święto: 24.03
78. Sport: skoki, nożna, biegi.
79. Fast Food: ChujCiWDupęKonsumpcyjnyMięsożerco - polecam!
80. Kolor do ubierania: zielono-czarny
81. Liczba: 7
82. Smak lodów: byleby wodne.

Czy kiedykolwiek :

83. Farbowałeś włosy: yes
84. Wdałeś się w bójkę (ile razy): no ... 2?
85. Zostałeś w domu w sobotę: hell yeah! jak miałam 1,4344 roku! \,,/
86. Miałeś problemy z policją: noo.
87. Okradłeś kogoś: tak
88. Złamałeś kość: jebaną rękę...kocham ją.
89. Zasnąłeś na lekcji: tak
90. Byłeś w wiezieniu: ---
91. Byłeś w szpitalu: a kroplówka na to "niemożliwe"
92. Pocałowałeś kogoś tej samej płci: noo...oł jeah, kisiel w majtach.
93. Zgubiłeś się na wakacjach: ---
94. Miałeś samochód: ---
95. Pragnąłeś być starszy/młodszy: tak
96. Paliłeś: noo
97. Piłeś: noooo
98. Uważałeś, ze jesteś atrakcyjny: ---
99. Uważałeś, ze jesteś fajny: ---
100. Co robiłeś wczoraj: żarłam.
101. Co robiłeś dzisiaj: srałam (na to).
102. Co będziesz robić jutro: zdychać kurwa!
103. Co robisz w tym tygodniu: żrę i wydalam.
104. Co robiłeś w zeszłym tygodniu: opitalałam się na grzywce z miłości
105. Co zrobisz kiedy to się skończy: pogadam z Anetą!

Rzeczy, które robiłeś ostatnio:

106. Rzecz, którą jadłeś: serek i chleb
107. Rzecz, którą ostatnio piłeś: woda
108. Piosenka, którą słyszałeś: DCFC - Company calls.
109. Program jaki oglądałeś: nie pamiętam.
110. Osoba, którą widziałeś: matka
111. Osoba, którą dzwoniła do ciebie: ---
112. Osoba, do której ty dzwoniłeś: ---.
113. Osoba, którą przytulałeś:-


Veranstaltungen.
24.03 Bolesławiec - Thema 11, Radical News, Exit From Hell, Caca-Cacy, Dr. Fleischman. Viva! La Pank Charitative. Pokazy filmów o wywozie koni. Vege żarcie. Food Not Bombs. Wystawa.! - Zaliczone !!!!!!!
??? 25.04 Hradec Králové - KM a Amanda woodward (f).
LinkCry !

! [Feb. 20th, 2006|04:16 pm]
[feels like |crushedcrushed]
[sounds like |hot cross - consonants <3]

kocham.










zabij mnie.
Link8 tears|Cry !

dirt inside me. [Jan. 24th, 2006|08:24 pm]
[feels like |dirtydirty]
[sounds like |sonic youth - kissability]

"I`m docile. So many ones bring me into submission. And I yield...and no one feels what I feel then. My lungs are full of somebodys spit, sewage inside me. Necral skin cells on body, that don`t belong to me. They need poor substitute for closeness, I find it repulsive. Purifying calmness heals my wounds."

Nie wnikając w zbytnie szczegóły, I drive me crazy, I make me sick. Moja niestałość, zaburzenia emocjonalne czynią mnie nieodpowiedzialną i nieczystą w intencjach. Potem tylko pojawiają się wyrzuty - "znów się pomyliłaś". Także i tym razem, znów odnalazłam nowe cechy, które regulują moje zachowania. Niewyobrażalne uwielbienie spokoju w duszy człowieka, niewyobrażalne pragnienie posiadania spokoju w sobie. I wanted to die, I tried, but I didn`t. Nie, nie substytuty radości czynią mnie człowiekiem. Nie rozumiem ludzi, którzy w swej wrodzonej samotności nagle odnajdują swój nowy sens wśród ludzi, upatrują w kontakcie z nimi swego sensu bycia. Prawdziwe szczęście rozciąga się na płaszczyźnie samotności, która obnaża najdoskonalsze cechy umysłu, która oddaje najczystsze myśli.

Ogólnym sensem moich słów było vyznanie, co je v životě nejvážnější. That`s not pursuit of success, being the best. My conscience walks behind me actually. Purity is only reason to be and only reason to die for.

To nie ma sensu, któżże mógłby zrozumieć, że chodzi o kolejne rozczarowanie, wykorzystanie i utratę chęci do starań.

Link1 tear|Cry !

Fuckin` polish fuckin` entry. [Jan. 17th, 2006|02:27 pm]
[Tags|]
[feels like |blankblank]
[sounds like |hot cross - a tale for ages]

Jestem na tyle dość znudzona moją obecną sytuacją, że doszłam do wniosku, że reszta ludzi także musi się o tym dowiedzieć i pohamować przy tym swoje zapędy do szmpańskiej zabawy. Oł jeah, myślę, że każdy marzy co jakiś czas o tym, aby podbudować swe niskie morale typową polską specjalnością, czyli stwierdzeniem "Moje życie jest do dupy, ale życie tego obok jest dupą, więc w ostatecznym rozrachunku, nie jest ze mną aż tak źle! Grejjt!".

Ferie zi(o)mowe zaczęły się. Tak, mieszkam 40 km od gór, Karpacza i Szklarskiej Poręby! Tak, już widzę na wszystkich twarzach taką malutką zazdrość oraz chęć powiedzenia "Ale super, no to jedziesz na narty, prawda?". Szczerze mówiąc nawet nie podejmowałam tego tematu w jakichkolwiek rozmowach z rodzicami. Są dwa, piękne powody. Pierwszy to oczywiście wszystkim już znana gorączka przedmaturalna, czyli bieganie z wywieszonym językiem po ulicach, obłędem agonalnym i wykrzykiwanie "Nie zdam! Nie zdam!". Nie, mnie to nie dotyczy. To znaczy podchwycam temat, udaję zainteresowanie nim, mówię, że na ferie nie jadę, bo uczyć się trzeba, ale tylko po to, żeby wszyscy się szanownie ODJEBALI! Mam w dupie maturę, mam w dupie to wszystko, nie jade do Finlandii, mam to kurwa w chuju!! (którego notabene jednak nie mam...). Ponieważ jednak nie chcę, aby uważali mnie aż do tego stopnia za nienormalną, uzywam tej wygodnej przykrywki. Ostatecznym jednak powodem jest sprawa, do której od jakiegoś czasu jedynie sprowadza się moje życie. Tak, jestem kurwa...biedna?! Nie stać mnie? Nie wiem co w tym jest, ale kiedyś stać nas było, teraz nie stać. Więc kurwa, zanim ktokolwiek mi zacznie jęczeć, że wymyślam i nie jeste, kambodżańskim dzieckiem, niech ruszy swój tyłek ze swojego pięknego pokoiku i sprawdzi, czy jego rodzice też myją się w zimnej wodzie, żeby zaoszczędzić pieniążki dla córeczki. pieniążki, bo suma jaką oszczędzą dla swego kochanego dziecka i tak jest niewspółmiernie mała w stosunku do potrzeb. Ale jak zawsze o zasadę chodzi, więc niech idzie...

Voi vittu! Nawet pomimo tego, że wiem, że muszę kurwa ruszyć do nauki/roboty - to i tak nie robię tego. Lenistwo zakorzeniło się wewnątrz mojego mózgu, wewnątrz ścięgien, wewnątrz neuronów, wzdłuż aorty i tętnicy pachwinowej, niedaleko nerek i śledziony i nie chce pójść sobie na wieczny spoczynek. Wiem, że mam 100 razy dłuższą drogę niż inni, a jeszcze sama ją sobie wydłużam. Boże, zeslij na mnie proroczy sen, a rusze w podróż poprzez karty książek. Daj mi obietnicę, że marzenie się spełni, a poświęcę się jeszcze bardziej. I daj mi 50 zł na alkohol na koncert, ponieważ nie piję i zaoszczędzę te pieniądze na przyszłość.

Stałam się materialistyczną suką, każdą sekundę mnożę przez średnią krajową na godzinę, mnożę szklanke wody przez cenę za metr sześcienny i dodaję akcyzę i opłatę klimatyczną za górskie powietrze, które przybywa codziennie z Liberca pomnożoną przez kurs korony w Frýdlancie.

(Nie brać wszystkiego na poważnie, nie poddawać się nastrojom, nie ulegać głupiej, naiwnej, przeklętej nadziei. To są życzenia na najbliższe 30 lat mojego życia. Kiitos. ***Nyt voin mennä nukkumaan...vain ku nukun, en tiedä miten kauhea tämä maailma on. Mistakes on purpose, always.)

Link11 tears|Cry !

(no subject) [Jan. 14th, 2006|09:02 pm]
[feels like |crazycrazy]
[sounds like |test icicles - all you need is blood]

This entry doesn`t make sence on purpose. I mean, I know the purpose, but it`s too stupid to share it with you, my little kids <3

HAHAHAHAHAHAhahaahHAHAHAHHAHAHHAHAAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHSHAHSAHHHHHHHHHHHAHAAAAAHAHAHHAHAHAHAAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAAHAHHH!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!JAHAIUhHhAAHahahahahahahHAHHAhahAHHAH!!!!!!!!!!!!!!!!!

ai jahas.
I`ll never know, why am I so interesting. I`ll never know why am I so boring. I`ll never know, why can`t I get what I want, and why do I get, what I really don`t want to get.
Winter holidays - I have so wonderful plans, I`ll spend the whole time with my only love - math and geography and physics and german and polish books. <3 I couldn`t even imagine better way to spend it! Thanks Providence, famed way of spending time belongs to me too!
Link14 tears|Cry !

(no subject) [Sep. 10th, 2005|10:27 am]
[feels like |highhigh]
[sounds like |wicker man - iron maiden]

Annatko ymmärtää.. Vai ymmärätkö antaa?



What did YOU do?

Link8 tears|Cry !

(no subject) [Aug. 28th, 2005|10:01 pm]
[feels like |blankblank]



`Cause i`m too bloody for You, People.

"Your dream is gone, you are free...
(...) love is dead you are free...
Stay free..."
Link9 tears|Cry !

(no subject) [Jan. 23rd, 2005|01:37 am]

"Jestem harcerzem i mocno wierze
We wszystkie szczytne ideały
one sa dla mnie niczym wyzwanie
któremu stawiam codziennie czola

Być wytrwałym silnym być
oto co przyświeca mi
to jest cel którego chce
boże tylko daj mi sił

Jest 10 praw i dobrze wiem
że według nich pójde swą drogą
lilijki znak i krzyża cień
one w mym życiu mi pomogą"



oho.to jest ta piosenka,ktora ma takie tzw. zajebiste przejscie akordowe.no a tekst..hmm wszyscy olewaja 10. przykazanie czy jak sie to tam nazywa...czystosc mysli,heh,dobre sobie.miej 16,17,etc. lat, miej czyste mysli i prowadz sie jak,kurwa,nie wiem nawet do kogo przyrownac.maryyja panna to nie za dobry przyklad ale chuj z tym,nie o to chodzi.
chodzi kurwa o to zeby sie starac,a nie mowic,ze jest jak jest,wszyscy to robia wiec jestem usprawiedliwiony.kurwa,czy mi zawsze bedzie zalezalo na takich szczegolach?!
miun miun aina tärkeä ihminen.tiedän et hän on siellä.ja of couRse odottaa mua.selvä. ;)

Link1 tear|Cry !

(no subject) [Dec. 23rd, 2004|09:58 pm]
PIERDOLCIE SIE!!
fak ju ol!

kurewskie zyczenia z okazji swiat.
Link1 tear|Cry !

(no subject) [Dec. 5th, 2004|10:57 pm]
jebut jebut jebut
po jebana cholere sie powtarzam jak ostatnia kurwa.
jak duzo wulgaryzmow mozna zmiescic w jednym kurewskim pierdolonym zdaniu?
jak dlugo mozna kurwa czekac na spelnienie zachcianki?
gdzie do kurwy jasnej podziewa sie zwierz?
kurwakurwakurwa albo raczej vittuvittuvittu.
od dzisiaj nie przeklne ani razu! pilnowac mnie bachory i ciotki klotki,blagam!
LOVE ASIA :*(tak,ty znad morza)
LOVE istota nieludzka <3
Link2 tears|Cry !

(no subject) [Nov. 29th, 2004|04:36 pm]
szmata szmata szmata....aaa schmata.
zwierzaczek on kultsi <3
Link2 tears|Cry !

(no subject) [Nov. 27th, 2004|04:44 pm]
[feels like |bitchybitchy]
[sounds like |nirvana]

robie zle.robie zle.robie zle.
jak ja cholernie zle robie.
to wszystko jest glupie,bez sensu.nie umiem powiedziec stop.nie umiem sie samej sobie przeciwstawic.
nie wiem co mysle,nie wiem co robie.nawet moje najszczersze mysli po chwili sa historia.
z tego jest tylko jedna droga.
na koniec.
lopuun.
Link1 tear|Cry !

(no subject) [Nov. 21st, 2004|05:10 pm]
[feels like |sleepysleepy]
[sounds like |nirvana]

ile ja musze robic.ile musze zrobic.ile tego wszystkiego jest!a ja chce sobie pomyslec w spokoju,pozastanawiac sie nad wszystkim,ja po prostu nie mam na nic czasu.
ja nie wiem czy to sa vitun kusipäät czy kauniit väki.
prkl.
Link2 tears|Cry !

(no subject) [Nov. 17th, 2004|07:49 pm]
[feels like |blahblah]
[sounds like |Nirvana - Stay Away]

szkola, szkola, a ja znowu nic nie umiem. a moze by uciec? szybko, latwo i przyjemnie, nie isc na lekcje fizyki. swietny pomysl, a co na to matka?
najprawdopodobniej cos w stylu "chyba snisz, dziecko". o boze, dzieki ci za matke nauczycielke!
i don`t know why. radosc zyciowa powoli staje sie rzeczywistoscia. im mniej mi na czyms zalezy tym wiecej tego mam. tym bardziej jest to realne. olew zyciowy to jest nowa filozofia.

muuri, muuri, muuri. missä on uloskäynti?

ps. pimpampom kochany.
Link2 tears|Cry !

(no subject) [Nov. 15th, 2004|07:09 pm]
[feels like |busybusy]
[sounds like |Apulanta - Hiekka]

i znowu kolejny dzien jest juz oFF.jak milo zobaczyc moich ukochanych ludzi,jak milo znowu sie usmiechnac,i pomyslec co odpowiedziec.
jak jednak bezdennie isc z zamiarem radosnego przezywania dnia,jeszcze dochodzic do tej calej szkoly,jeszcze miec w glowie slowa "dosyc tego",miec jakis sposob wyjscia z sytuacji,miec w koncu jakies nastawienie.
wszystko w puch.wszystko a jednak nic.jedna chwila i okazuje sie,ze kazde wmawianie sobie jakis niedorzecznosci w ogole nie ma sensu.najmniejszego.to nie jest dobre.to nie jest nawet do zniesienia.to jest bessensu.
podobno nic nie jest bez sensu,a jednak :o ja tak mowie i sie nie wycofam.nie,nie i jeszcze raz nie.po raz kolejny sprobuje udowodnic sobie,ze psychika jest jednak po to,zeby ja zmieniac,a nie po to,zeby zyc z nia w zgodzie.
hei hei mitä kuuluu?sä kysyt ja kaikki on ok.i dlatego kocham to.i wiem,ze zawsze bede,ze jak juz tam pojade,to spotkam go i powiem mu,ze jest hyvä mies.ze apulanta tez moze byc ([info]frozen__heart ..taa mialam adres dac.heh.tylko jak?).bede zadowolona i szczesliwa.a od dzisiaj co??-koniec tego bessensownego (znowu!) uzalania sie nad soba i rozpatrywania nawet w zartach roznych spraw slowami 'biedna ania,znowu to i tamto'.nawet w zartach,nie!nie bede naduzywac slowa nie.nie bede robic glupich rzeczy.nie bede mowic bez zastanowienia.nie bede juz taka hektisch (jak to do cholery sie pisze.. :/ ).bede..o rany,bede zabojczo zajebiscie pozytywna.tak?-tak.taka bede a jak nie to i tak bedzie tak jak mowie.nigdy wiecej glupiego,durnego,idiotycznego tracenia czasu na jakies smutne przemyslenia.nigdy wiecej.chocbym miala sie zabic,to nie ma tutaj zadnego smutku.dobra,to jest niewykonalne,ale cele niewykonalne to wlasnie sa moje cele.1.nauczyc sie finskiego 2.studiowac w finlandii 3.mieszkac tam 4.miec finskich,malomownych (sciema dla mas.co za sciema,ludzie,kto to w ogole wymyslil?),duzopijacych przyjaciol 5.zdobyc rispekt przyjaciela 6.byc piekna i urocza w kazdym tego slowa znaczeniu (to nie znaczy byc fajna dupa :/ ..na szczescie.) 7.nauczyc sie niemieckiego 8.miec wszystkie plyty ulubionych zespolow.to sa wlasnie te moje niewykonalne cele,wiec nawet nie biore ich na powaznie.a jednak.
yhdestoista kappale.joulu...
Link2 tears|Cry !

(no subject) [Nov. 14th, 2004|04:19 pm]
[feels like |weirdweird]
[sounds like |Nirvana - Oh, The Guilt]

po pierwsze:
do cholery,jak moze byc WOS po finsku?do diabla,jak moze byc PP?a PO?
cholera,cholera,cholera..no,teraz lepiej.
powinnam rzucic sie w wir nauki.od kiedy uzmyslowilam sobie,jak niewiele to wszystko znaczy,powinna pozostac mi rzetelna chec do nauki.
nie ma.
nie pomaga wmawianie sobie,ze wszystkie fajne osoby jakie znam to tak naprawde kujony,no dobra,ludzie,ktorzy cos tam sie ucza.no nie pomaga,jak nic,chocbym mowila : UCZE SIE,NO UCZE SIE JUZ PRZECIEZ,to jest to g***o prawda (tak zwana,przynajmniej).powinnam tez w ogole przestac myslec.to jest super-praktyczne,takie niemyslenie.ile ja bym czasu na tym zaoszczedzila.ile smutkow i takich tam!po prostu bezmyslnosc..
thoughtlessness rockz!
chyba wreszcie odnalazlam sens!

ps.powinni u nas zroibc swieto dziekczynienia,i jeszcze jeden dzien niepodleglosci,bo do bozego narodzenia nie ma w ogole wolnego!
tak wiec joulupukki rulez,mam mi przyniesc sims2,plyty nirvany i idiote pod choinke & wtedy everything will be allriGht.
peace.
Link2 tears|Cry !

(no subject) [Nov. 13th, 2004|03:07 pm]
[feels like |surprisedsurprised]
[sounds like |Kotiteollisuus - Viittä vaille vainaa]

kto by pomyslal,ze te skape dziady z webshotsa ukryly tam 4 zdjecia w zajebistej rozdzielczosci. ;) btw,kto nie zna webshotsa niech go pozna,bo zajebiste sa tam te zdjecia >>webshots<<.poza tym..nie wiem jak ja to robie,ale jest zamiast coraz gorzej to tak samo.ani zle ani dobrze.to znaczy - da sie nawet przezyc bez patrzenia w sufit/sciane i tym podobnych.to chyba w sumie dobrze,nieprawdaz?

http://www.geocities.com/revenge_is_sour/Highschool.html

poza tym uwielbiam moje liceum ogolnoksztalcace,dlatego z duma stwierdzam:CHWDWszystkimTymPojebanymPorypancom.szczegolnie reakcjom redox (haa,to ma takie dwuznaczne znaczenie..)
poki co,nalezy skupic sie na czyms konkretnym..dzisiaj ogladalam program o dzieciach chorych na jakis tam zespol a.d.h.d. czy jakos tak..objawia sie to brakiem koncentracji przy znacznej INTELIGENCJI (bez podtekstow oczywiscie.).czyzbym byla na to chora?dobrze by bylo bo juz z utesknieniem czekam na to,ze ktos wysle mnie na jakies przyjemne psychotropy po ktorych niebo bedzie niebieskie,snieg bialy a drzewa zielone.slonce bedzie swiecic calymi dniami a w nocy beda urocze gwiazdki.dlaczego by w sumie nie podawac nam wszystkim jakis polepszaczy,ktore by wszystkim uzmyslawialy piekno tego swiata.przeciez wtedy wszyscy byli by szczesliwi,ogolny peace trwalby na ziemi i wszystko byloby piekne.tak,to jest moja nowa filozofia.zostane psychiatra,lekarzem,kimkolwiek,byle by tylko podawac ludziom jakies srodki wyzwalajace radosc i ogolnie pojete szczescie.poza tym w radiu bedzie leciec tylko normalna muzyka a nie jakies badziewie.(powiedzmy..mandaryna,to jest to).bedzie super.i dopiero wtedy kazdy powie "jest super,jest super,wiec o co ci chodzi".jou,kto by pomyslal,ze ja jestem zdolna do takich swietnych pomyslow.chyba nikt,ja tez..anyway.
peace,rock`n`roll i radosc dla wszystkich.
moiks.
Link3 tears|Cry !

navigation
[ viewing | most recent entries ]
[ go | earlier ]